Za najstarszy, odzwierciedlony literami łacińskimi, zapis w języku polskim, uważa się zdanie zawarte w tzw. Księdze henrykowskiej spisanej po 1268 r. na użytek dolnośląskiego, cysterskiego klasztoru  „Liber fundationis claustri sanctae Mariae Virginis in Heinrichow” („Księga założenia klasztoru świętej Marii Dziewicy w Henrykowie”).


Karta „Księgi henrykowskiej ”
Źródło fot.: domena publiczna – Wikipedia

We fragmencie kroniki znajdujemy taki oto zapis: „Bogwali uxor stabat, ad molam molendo. Cui vir suus idem Bogwalus, compassus dixit: Sine, ut ego etiam molam. Hoc est in polonico: Day ut ia pobrusa, a ti poziwai.

W  wyniku transkrypcji  można go zapisać jako: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”,  co współcześnie oznacza: „Daj, niech ja pomielę, a ty odpoczywaj”.

Słowa te miał wypowiedzieć mieszkający na Dolnym Śląsku  czeski rycerz, niejaki Boguchwał,  do swej (pochodzącej z miejscowych  dóbr klasztornych) żony,  gdy ta wytwarzała z ziaren mąkę przy pomocy ręcznych żaren.

Lingwiści wskazują obecnie, że wypowiedź owa  zawiera  w sobie charakterystyczne cechy zarówno współczesnego języka polskiego, czeskiego, jak i dialektu śląskiego.

Wskazują na to: „day” (polska końcówka „-aj”, w czeskim i śląskim „-ej”), „ut” (czeskie „ať”, po śląsku „dyć”, po polsku „niech”, w dawnej polszczyźnie   „ać” tzn. „niech”, „oby”), „pobrusa” (śląska końcówka „-a”, we współczesnym polskim „-ę”, w czeskim „-ím”).

Dzisiaj, po z górą siedmiuset latach od daty spisania,  odczytując to zdanie, mamy trudności w zrozumieniu jego sensu, ponieważ język podlega procesowi przemian i dostosowywania do zmieniającego się kontekstu kulturowego.

Problem w zrozumieniu treści będziemy mieli również i z późniejszymi staropolskimi cytatami.

Jako przykład można podać „Bogurodzicę” –  najstarszą polską pieśń religijną , która zarazem jest  najstarszym zachowanym  polskim tekstem poetyckim  wraz z melodią. Utwór powstał najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku. Pierwszy zapis tekstu pochodzi z 1407 r.

Karta z zapisem nut i tekstu „Bogurodzicy”
Żródło fot.: domena publiczna – Wikipedeia

Transliteracja tekstu (jego początkowej części) wygląda następująco:

„Bogv rodzicza dzewicza bogem slawena maria
U twego syna gospodzina matko swolena maria
Siszczi nam spwczi nam”.

W transkrypcji widzimy:

„Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja,
U twego Syna Gospodzina matko zwolena, Maryja!
Zyszczy nam, spuści nam”

Żeby tekst ten zrozumieć, potrzebne są wyjaśnienia:

„Bogiem sławiena” – sławiona ze względu na Boga,

„Gospodzina” – Pana

„Matko zwolena” – matko wybrana

„Zyszczy nam” – pozyskaj nam

„spuści nam” – daj, przekaż nam

.

Wyżej powołane dwa przykłady  z czasów średniowiecza pokazują zmiany w stosunku do dzisiejszej formy języka polskiego.

Należy on do grupy języków słowiańskich, które przyporządkowywuje się do rodziny języków indoeuropejskich.

Wszystkie języki przedstawione w powyższym schemacie, jako swe praźródło mają język praindoeuropejski, przyniesiony przez ludy, których początków należy szukać przeszło dwadzieścia tysięcy lat temu [patrz  „Indoeuropejczycy R1a”, „Wstęp do etnogenezy” (artykuły na tym blogu), „Słowiańskie dzieje” (książka, autor B. Dębek), „Pochodzenie ludów. Europejczycy. Słowianie” (książka, autor B. Dębek)].

Według profesora Davida Reich’a z Uniwersytetu Harvarda (USA) za społeczność, która najwcześniej posługiwała się językiem indoeuropejskim należy uważać tą, która ulokowana była na południe od gór Kaukazu.

Reich twierdzi, że język ten wykrystalizował się prawdopodobnie na obszarze obecnego Iranu lub Armenii. Według jego opinii, z tego właśnie terenu wyszły dwie fale osadnicze. Jedna z nich ruszyła przez Kaukaz w kierunku stepów pontyjskich (część Wielkiego Stepu w południowej i wschodniej Ukrainie, południowej części europejskiej Rosji i zachodniej części Kazachstanu). Na tym obszarze miała ona się zmieszać z tamtejszymi ludami zbieracko-łowieckimi. W efekcie powstała społeczność, która później tworzyła kulturę Yamna. Druga z fal osadniczych skierowała się do Anatolii, a następnie na Bałkany.

Z powyższymi stwierdzeniami korespondują tezy zawarte w pracy opublikowanej w 2018 r. przez zespół genetyków „Prehistoria genetyczna Wielkiego Kaukazu”. Podobnie jak profesor David Reich, badacze wskazują obszary na południe od Kaukazu jako ojczyznę Protoindoeuropejczyków.

Z kolei wybitny  językoznawca , prof.  lingwistyki deskryptywnej i porównawczej Uniwersytetu  w Lejdzie (Holandia ) Frederik Kortland w  opublikowanej w 2018 r. pracy  dowodzi, że ostateczne rozdzielenie języka praindoeuropejskiego na dwie główne gałęzie, tj. satemową i kentumową (patrz: schemat powyżej) dokonało się w okresie kształtowania  kultury ceramiki sznurowej (2900 r.p.n.e. –  2350 r.p.n.e.), na obszarze między dorzeczem Łaby i Wisły, który w jego ocenie ówcześnie  zajmowali Wenedowie (Venedi/Venethi).

To za ich sprawą   w językach indoeuropejskich  znalazł się zasób słów wspólnych dla ludów indosłowiańskich i italoceltyckich.

W ogóle, w swoim najnowszym opracowaniu holenderski uczony dowodzi, że etnogeneza Słowian nastąpiła co najmniej w drugim tysiącleciu p.n.e. i że należy wiązać ją z Wenedami i Lechitami w odniesieniu do czasów kultury ceramiki sznurowej.

Jest to przełomowe twierdzenie,  zasadniczo korelujące z tezą zmarłego w 2008 r. polskiego archeologa  prof. Witolda Hensela, który również dowodził, iż   prasłowiańskie wspólnoty należy przypisywać do okresu kultur z ceramiką sznurową.

Jak zatem prezentował się język praindoeuropejski?  Próby jego odtworzenia czynione są już od końca XIX wieku.

Wielu paleolingwistów przedstawia swoje wersje. Najbardziej znane próby rekonstrukcyjne przedstawiane są w postaci zapisu opowiadania z 1860 r. pt. „Owca i konie”, skomponowanego przez Augusta Schleicher’a .

Swoją wersję zapisu tego opowiadania w zrekonstruowanym języku praindoeuropejskim przedstawił, między innymi, polski paleolingwista prof.  Ignacy Ryszard Danka.

Brzmi ona następująco:

Owis ek’woi kʷe

Owis, jesmin wl̥nā ne ēst, dedork’e ek’wons woghom gʷr̥um weghontn̥s – bhorom meg’əm, monum ōk’u bherontn̥s. Owis ek’wobhos eweukʷet: K’erd aghnutai moi widn̥tei g’hm̥onm̥ ek’wons ag’ontm̥. Ek’woi eweukʷont: K’ludhi, owi, k’erd aghnutai dedr̥k’usbhos: monus potis wl̥nām owiōm temneti: sebhei ghʷermom westrom – owibhos kʷe wl̥nā ne esti. Tod k’ek’luwōs owis ag’rom ebhuget.

W tłumaczeniu na współczesny język polski:

Owca i konie.

Owca, na której wełny nie było, ujrzała konie wóz ciężki wiozące – ciężar wielki, człowieko szybko niosące. Owca koniom zawołała: Serce trwoży się mi widzącej człowieka konie poganiającego. Konie zawołały: Słuchaj, owco, serce trwoży się ujrzawszy: człowiek-pan wełnę owcom ścina: sobie na ciepłą odzież – a owce wełny nie mają. To usłyszawszy owca z pola uciekła.

Wersja prof. Frederika Kortlanda:

ʕʷeuis ʔkeuskʷe

ʕʷeuis iosmi ʕuelʔn neʔst ʔekuns ʔe ‚dērkt, tom ‚gʷrʕeum uogom ugentm, tom m’geʕm borom, tom dgmenm ʔoʔku brentm. ʔe uēukʷt ʕʷeuis ʔkumus: kʷntske ʔmoi kērt ʕnerm ui’denti ʔekuns ʕ’gentm. ʔe ueukʷnt ʔkeus: kludi ʕʷuei, kʷntske nsmi kērt ui’dntsu: ʕnēr potis ʕʷuiom ʕulʔenm subi gʷormom uestrom kʷrneuti, ʕʷuimus kʷe ʕuelʔn neʔsti. To’d kekluus ʕʷeuis ʕe’grom ʔe bēu’gd.

Jak język praindoeuropejski ma się do współczesnego języka polskiego? Posługiwali się nim nasi przodkowie 6 tysięcy lat temu.